Szach mat! Szkoły podstawowe grają w szachy

2026.01.16

Nie Fortnite, nie League of Legends, nawet nie Counter-Strike’a, a szachy są jedną z najstarszych gier na świecie. Szachy będą również areną zmagań nadchodzącego turnieju Predator Games, w którym udział wezmą uczniowe szkół podstawowych. Wszyscy śmiałkowie, którzy chcieliby być niczym Magnus Carlsen, są oczywiście mile widziani.


Cztery miejsca na lanie czekają


Turniej szachowy rozpocznie się od zaplanowanych na 19-22 stycznia otwartych kwalifikacji. Każdego dnia zmagania toczyć się będą w kolejnych czterech województwach, a w każdym z nich odbędzie się 5 gier w trybie Swiss. W ten sposób w każdym z regionów Polski wyłoniona zostanie najlepsza czwórka, która awansuje dalej. Pozostali natomiast będą musieli obejść się smakiem.


23 stycznia to już kwalifikacje zamknięte. Ci, którym udało się pozostać na powierzchni, znowu rozegrają 5 gier w trybie Swiss z podziałem na województwa. Do fazy pucharowej awansuje jedynie najlepsza szesnastka, czyli po jednym graczu z każdej części kraju. To grono przystąpi do drabinki pojedynczej eliminacji BO4, a my poznamy ścisłe top 4, które wywalczy sobie miejsce w decydującym boju na lanie.


Szachy z nami już od VI wieku


Tak naprawdę trudno znaleźć kogoś, kto chociaż raz w życiu nie zagrał w szachy. Sama gra towarzyszy nam zresztą od wieku, bo narodziła się ona już w VI wieku naszej ery w Indiach. Potem trafiła ona do Persji, aż wreszcie około IX-X wieku zawitała ona na Stary Kontynent poprzez Hiszpanię i Sycylię. I to właśnie w Europie w wieku XV doszło do wielkiej reformy zasad, które stały się bardzo bliskie temu, co znamy współcześnie.


Współcześnie zaś dostajemy szachownicę podzieloną na 64 pola. Każdy gracz, niezależnie od tego, czy gra “białymi”, czy “czarnymi”, ma pod sobą dokładnie sami sam komplet szesnastu figur. Figury zaś poruszają się na różne sposoby i mogą pokonywać w ten sposób różną liczbę pól. Najważniejszy cel to jednak chronić króla. Bo jeżeli ten będzie zagrożony i nie będzie mógł uciec, gra kończy się porażką.


Komplet figur prezentuje się następująco:

  • 1x król – porusza się o jedno pole w każdym kierunku
  • 1x hetman (zwany też damką lub królówką) – porusza się o dowolną liczbę pól w każdym kierunku
  • 2x goniec (zwany też laufrem) – porusza się o dowolną liczbę pól po skosie
  • 2x skoczek (zwany też konikiem) – porusza się w dowolnym kierunku w kształcie litery L, tj. dwa pola w danym kierunku i jedno w bok, jako jedyny może przeskakiwać inne figury
  • 2x wieża – porusza się o dowolną liczbę pól po linii
  • 8x pion (zwany też pionkiem) – porusza się tylko o jedno pole (dwa w przypadku pozycji startowej) do przodu, ale bije po skosie.

 

Taktyczna głębia i polowanie na potknięcia rywala


Z czego w ogóle wynika taka fascynacja szachami? Z głębi. W teorii przecież sprawa wydaje się dość prosta, ale mnogość rozwiązań, posunięć i możliwości powoduje, iż w trakcie rozgrywki wszystko potrafi się niemiłosiernie skomplikować. Nie wystarczy jedynie posuwać figury. Trzeba mieć na to jakiś plan i sukcesywnie realizować go. Najlepiej w taki sposób, by nasz przeciwnik nie domyślił się, co szykujemy.


Równocześnie musimy mieć też na uwadze, że rywal nie będzie czekać z założonymi rękami. On również będzie szykować pułapkę, w którą mielibyśmy wpaść w wybranym przez oponenta momencie. Szachy to zatem taktyczne lawirowanie pomiędzy dwiema pętlami zaciskającymi się na szyjach obu graczy. Ten, który na chwilę straci koncentrację, może znaleźć się w tarapatach, z których wydostać się już nie sposób.


Szachy znowu w mainstreamie


Dlatego też szachy są powszechnie uważane za jedną z najbardziej klasycznych gier strategicznych. Nie jest ona może przesadnie widowiskowa, szczególnie dla młodszych odbiorców liczących na mnogość bodźców. Jeżeli jednak zatrzymamy się na chwilę, by docenić taktyczny kunszt graczy, zrozumiemy, dlaczego pomimo upływu setek lat szachy są nadal grane, przystosowując się np. do realiów esportowych.


Od pewnego czasu szachy są przecież częścią Esports World Cup, czyli dwumiesięcznego festiwalu esportowego, który odbywa się w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie. To oraz mająca miejsce kilka lat temu pandemia na nowo wznieciły zainteresowanie szachami w mainstreamie. Dzięki temu osoby takie, jak Magnus Carlsen, Hikaru Nakamura czy Jan-Krzysztof Duda będą znane nawet tym, którzy nie śledzą szachowej.


Przy tym wszystkim próg wejścia jest dość niski, a same zasady można ogarnąć dość szybko. Typowy przykład “easy to learn, hard to master”. To jak, podejmiecie wyzwanie?