INTERNET JEST JAK
PACZKA GRZEŚKÓW
Jak otwierasz - każdy chce kawałek.
Tylko czasem trafi się typ, który wchodzi, zjada wszystko i krzyczy, że „i tak było beznadziejne”.
Spoko. Wafelki też kruszą się przy otwieraniu.
Ale kiedy z żartu robi się atak, wykluczanie albo jazda po kimś „bo tak”
to już nie „lol”, tylko xdd? serio?
I właśnie tutaj Grześki mówią:
stop, bo dostaniesz blokadę zamiast wafla.
Hejt to nie kontrowersja
To objaw tego, że komuś brakuje… wsparcia,
a nie argumentów.
Śmianie się razem jest spoko.
Śmianie się z kogoś już nie.
Gaming jest super. Gracze nie zawsze.
Wszyscy znamy ten moment,
kiedy mecz idzie jak w tutorialu, aż nagle ktoś robi speedrun
w kierunku bycia toksycznym boss-em.
Hejt = cringe. Fun = meta.
Jak wygląda hejt wobec dziewczyn w gamingu i dlaczego jesteśmy zmęczeni tym samym dialogiem od dekady.